Adres:
ul. Profesorska 3
80-856 Gdańsk
tel. 58 301 15 95

e-mail: klasztor@karmel.gdansk.pl

Numer konta:
Zakon OO Karmelitów - klasztor ----- 13 1020 1811 0000 0002 0071 8429

 

 

w dni powszednie
7.00, 18.00

w niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 18.00

 

Intencje mszy św można zamówić w zakrystii kościoła przed lub po mszy św. a w ciągu dnia w klasztorze. Wejście od ul. Profesorskiej 3 lub od ul. Wielkie Młyny.

Aktualności

» archiwum aktualności

15 października 2019

comiesięczne spotkania modlitewne

 

W  sobotę, 2 listopada o godzinie 16:00 w  Kościele świętej Katarzyny Aleksandryjskiej odbędzie się koncert. Wystąpią:  Chór  Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Orkiestra Kameralna Progress. Koncert dedykowany jest śp. Prezydenta Pawła Adamowicza. Wstęp wolny.

 

 Najbliższe spotkanie modlitewne z prośba o uzdrowienie fizyczne i duchowe :

  3.11.2019r.  godz. 12:00

 przewodniczy : Ojciec Teodor Knapczyk, franciszkanin.

 -------------------------------------------------------------

 Comiesięczne spotkania :

 Drugi Czartek miesiąca – Szkoła Duchowości karmelitańskiej; najczęściej prowadzi : ojciec dr hab. Jerzy Skawroń OCarm., mieszkaniec naszego Konwentu.

 16 dnia każdego miesiąca – modlitewne spotkanie z Matką Bożą z Góry Karmel; najczęściej prowadzi : ojciec Piotr Słomiński OCarm., mieszkaniec naszego Konwentu.

 22 dnia każdego miesiąca – modlitewne spotkanie ze świętym Charbelem; najczęściej prowadzi : ojciec Piotr Słomiński OCarm., mieszkaniec naszego Konwentu.

  ----------------------------------------------------------

Informujemy, że zgodnie z Art. 39 Statutów Zakonnych, Ojciec Prowincjach w dniach 29-30.X.2019 roku, przeprowadzi Wizytację Kanoniczną naszego gdańskiego Konwentu . Prosimy o modlitwę. 

W  sobotę, 2 listopada o godzinie 16:00 w  Kościele świętej Katarzyny Aleksandryjskiej odbędzie się koncert. Wystąpią:  Chór  Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Orkiestra Kameralna Progress. Koncert dedykowany jest śp. Prezydenta Pawła Adamowicza. Wstęp wolny.

  ------------------------------------------------------------------------

15 pażdziernika 2019 r.

We Wspólnotach karmelitańskich Święto świętej Teresy z Avila, zakonnicy i Doktor Kościoła

 

PODRÓŻ TERESY

Ernest E. Larkin, O.Carm

 

Nazywa się ją świętą, ale w swym własnym mniemaniu była od tego daleka. Walczyła z przeciętnością. Pomimo zewnętrznej obserwacji, zmagała się z trwającym 18 lat niepokojem, „usiłując jednoczesnego utrzymywania relacji z Bogiem i ze światem” (Życie 8,3). Prawda, że wydawała się w porządku, odpowiednio zachowując wymogi cnotliwego życia w klasztorze. Ona jednak twierdziła, że nie żyła, ale zmagała się z cieniem śmierci. „Pragnęłam żyć – mówi – i nie miałam nikogo, kto by mi dał życie, i sama nie mogłam go sobie wziąć” (Życie 8,12). Ową przyszła świętą była Teresa de Ahumada y Cepeda (1515-1582), słynna Teresa z Avila, w 1970 r. jako pierwsza kobieta ogłoszona, razem ze św. Katarzyną ze Sieny, doktorem Kościoła. A zdarzenia, które opisuje miały miejsce 3 lata po jej wstąpieniu do Karmelu, w latach 1538-1556. Ten okres jej życia był wielką równiną, po której nie poruszała się wzwyż, a jedynie na boki, horyzontalnie. Tak przynajmniej oceniła kilka lat po przejściu tego „wzburzonego morza”. Ostatecznie określiła tę część podróży jako „trzecie mieszkanie” (z siedmiu) w jej ostatnim arcydziele pt. Zamek wewnętrzny. Czy te lata mówią coś o chrześcijanach charyzmatycznych? Jak mają się one do chrztu w Duchu Świętym? Poprzedzają czy następują po takim chrzcie? Czy Teresa doświadczyła takiego chrztu? Innymi słowy czy lata te reprezentują rozwijanie się następstwa nawrócenia do Pana? Czy może stanowią one jedynie impas, który rozwiązano dopiero później, w wieku około 41 lat, właśnie poprzez głębsze, powtórne nawrócenie, które można odnieść w sposób właściwy do chrztu w Duchu Świętym? Dwie możliwości Obraz nie jest od razu jasny. Wbrew powierzchownemu wrażeniu z siedmiu pierwszych rozdziałów Życia, Teresa zawsze była żarliwą chrześcijanką. Zdarzały się wzloty i upadki w jej życiu młodzieńczym, przynajmniej w porównaniu z surowymi wymaganiami jej rygorystycznego ojca, czy w świetle głębokich skrupułów w pełni rozwiniętej mistyczki, która pisała te wspomnienia. Jej wychowanie i półtoraroczny pobyt w szkole klasztornej w wieku lat 16, a w szczególności kontakt z gorliwą siostrą Marią de Briceho wzbudził silne pożądania życia modlitewnego i zasiał ziarno powołania zakonnego. Jej determinada determinación (pol. niezachwiane postanowienie), która stanowiła jej definicję miłości i życiowy sprawdzian, doprowadziła ją do drzwi klasztory mimo obiekcji rodziców i czyniła z niej gorliwą postulantkę, nowicjuszkę i juniorystkę. Wszystko to oczywiście nie dowodzi, że Teresa doświadczyła czegoś, co dziś nazywamy chrztem w Duchu. Mówi niemniej jednak o „wielkim zadowoleniu”, które dał jej Bóg podczas obłóczyn i „wielkiej czułości”, które następnie doświadczyła. Ten stan euforyczny obdarzył ją trwałym zadowoleniem i radością, a także mocą do zmieniania lęków i słabości na zwycięstwa (Życie 4,2). Wszystko jest niemałym zapałem. Teresa jednak ugięła się i pogorszyła się również jej zdrowie. Lecz w dużej mierze utrzymała swoja początkową siłę. W czasie choroby, nauczyła się modlitwy wewnętrznej według rad Francisco de Osuna zawartych w Trzecim alfabecie duchowym i otrzymała dar wlanej modlitwy uciszenia, a nawet od czasu do czasu zjednoczenia. Tak silne były skutki tych doświadczeń modlitewnych, że „trzymała świat pod stopami i współczuła tym, którzy za nim podążają” (Życie 4,7). Wszystko do przynależy do okresu jej przeciętności. Łaskom modlitwy sprzeciwiały się słabości Teresy w obliczu okazji do grzechu, brak kierownika duchowego i jej niemożność zrozumienia odpowiedniej drogi modlitwy w tym czasie. Teresa była więc ciągana w przeciwne kierunki. Z jednej strony posiadała niewytłumaczalną chęć ciągłego zjednoczenia z Bogiem, a z drugiej nie była wstanie wyzbyć się pociągu do spraw ziemskich. Jak możemy interpretować te doświadczenia w świetle pytań postawionych powyżej? Czy jest w ogóle możliwe, że początkowe oddanie Teresy, mające punkt szczytowy w powołaniu zakonnym była tożsame z chrztem w Duchu? W takim wypadku te 18 lat byłoby okresem, w którym zakochanie doznane podczas chrztu utwierdziło się konkretnie i egzystencjalnie jako życie miłością. Te wczesne łaski mistyczne byłyby początkowymi wezwaniami, odgłosami tego, co miała nadejść później, co Teresa określiła jako przynęty i pokusy duszy. O tych łaskach pisze: [S]ą dusze, o których Pan wie, że tym sposobem pociągnie je do siebie. Widząc je w stanie zatracenia, nie chce, by w nim zostały, więc chociaż są grzeszne i cnót pozbawione, udziela im łask i darów swoich, by obudzić w nich dobre pragnienia, czasem nawet podnosi je do kontemplacji. A czyni to dla doświadczenia duszy, czy taką łaską zagrzana, zechce uczynić siebie sposobną do cieszenia się częściej i obficiej jeszcze boskimi darami i nawiedzeniami Jego. (Droga doskonałości 16,8)

Takie zbitki łask mogą sygnalizować doświadczenie chrztu w Duchu. W tym wypadku równina obrazowałaby ilość czasu potrzebną do prawdziwego nawrócenia do Pana całym swym bytem. Jeśli, z drugiej strony, przez chrzest w Duchu rozumieniu bardziej stałe i określone nawrócenie, musimy zwrócić się ku końcowi tej równiny, do postrzegania sprzecznych uczuć i niekonsekwencji Teresy jako miejsca tego chrztu. W ten sposób głębsze nawrócenie powodowane doświadczeniem przez Teresę miłości Zbawiciela w symbolu figurki ubiczowanego Chrystusa (w roku 1554) i zmianę podmiotu zawierzenia z siebie na Boga stanowiłoby doświadczenie chrztu w Duchu. W każdym razie doświadczenie Teresy stanowi ostrzeżenie, że momentalne, natychmiastowe nawrócenia są jedynie początkami procesu i że w zwyczajnej opatrzności Bożej nie ma magicznych przemian nawet poprzez łaski mistyczne, które omijają zwyczajną naturę ludzkich przemian. Kluczowe łaski są jedynie kamieniami milowymi stopniowego procesu. Osiemnaście lat Warto przeanalizować trudności, których Teresach w tych latach doświadczyła i jej sposób radzenia sobie z nimi. Podstawowym problemem jest ambiwalencja. Motywacje charakteryzuje miłość uwarunkowana potrzebą, a nie wolna, wylewająca się, oblubieńcza miłość dojrzałego chrześcijanina. Choć Teresa bardzo pragnie natychmiastowego zjednoczenia z Bogiem, nie jest w stanie wyrzec się niektórych błahych przyjaźni i śmiesznych pogadanek towarzyskich. Jest ekstrawertyczna natura rządzi się swoimi prawami i tym samym wchodzi w konflikt z uczuciami całkowitego oddania się Bogu. Nie jest to kwestia moralnego nieuporządkowania, ale działania przez ludzkie ograniczenia i niedoskonałości. Kierownik, przyjaciel duchowy, czy wspierająca wspólnota zdołałaby pokierować ją przez te mokradła bez tak dużej frustracji i samooskarżania. W sytuacji braku takich osób, Teresa musiała sama wypracować na podstawie własnego doświadczenie program w radzeniu sobie w tymi bólami wzrostowymi. Zarys tego programu widać we wszystkich jej dziełach, a szczególnie w czwartym rozdziale Drodze doskonałości oraz w trzecim i czwartym mieszkaniu Zamku wewnętrznego. Głównym punktem programu jest akceptacja na każdym poziomie życia, akceptacja siebie, innych i Boga. Teresa nadaje nazwy tej potrójnej akceptacji. Nazywa je odpowiednio oderwaniem, pokorą i braterską miłością. Nietrudno dostrzec tu odpowiedniki. Oderwanie to samoakceptacja; pokora to akceptacja Boga, czy jaśniej oczekująca wiara; miłość braterska to zaś akceptacja innych. Zaledwie jeden obraz wystarcza, by zilustrować tę interpretację. W trzecim mieszkaniu Teresa opisuje bogatego człowieka, które źle inwestuje i traci część majątku, co jednak nie stwarza zagrożenia pozycji rodziny. Jeśli jest on głęboko poruszony i wzburzony tym błędem, jak pisze Teresa, jak ma sobie poradzić z nim Pan? Problemem jest tu oczywiście przywiązanie, a rozwiązaniem oderwanie i pokora. Rozwiązanie Teresy wskazuje jej chrześcijański ogląd, a nie odpowiedź władzy woli: A skoro jeszcze ta dusza tego nie czyni, ponieważ Pan nie doprowadził jej tak daleko, niech na razie tak będzie; ale niech dzięki temu zrozumie, że brakuje jej tej wolności ducha wobec majątku, a w ten sposób przysposobi się do tego, aby Pan obdarzył ją taka wolnością ducha, ponieważ ona będzie Go o nią prosić. (Zamek wewnętrzny, 3M 2,4) Oderwanie czy wolność jest tu akceptowaniem prawdy o sobie, a oczekująca wiara jest tu źródłem mocy. Teresa wykrystalizowała ten program z doświadczenia życiowego. Opanowała trudną drogę utkwienia wzroku w Jezusie i przyjmowania własnej niemocy w spokoju. Te postawy doprowadziły ją do szczytowego doświadczania przemożnej miłości Bożej ujętej w cierpieniu Chrystusa i udzieleniu rzeki nadprzyrodzonych łask. Jej wiara coraz bardziej kwitła, zmieniając się w doświadczenie mistyczne wlanej modlitwy uciszenia (hiszp. gustos) i zjednoczenia. To jednak także nie był kres. Wiele jeszcze pracy musiało zostać wykonane w osobistej przemianie. Główne zadania zostały ukończone dzięki przenikliwemu przewodnictwu pewnych młodych jezuickich kierowników duchowych i dzięki proszeniom Ducha Świętego. Doświadczenie charyzmatyczne Istnieje pokusa, by zupełnie utożsamić drugie nawrócenie Teresy z chrztem w Duchu. Program, który przygotował Teresę do nawrócenia, przypomina program ruchów charyzmatycznych. Szczere uznanie własnej niemocy, potrzeby osobistego zbawiciela, wiary oczekującej wylania Ducha, obecności modlitwy, wpierającej wspólnoty, wszystko to usposabia na uświadomienie sobie miłości, mocy i obecności Bożej w chrzcie w Duchu.

Jednakże z utożsamianiem lepiej się nie spieszyć. Istnieją wszak podobieństwa, ale także istotne różnice. Bóg prowadził Teresę jej własną drogą i prowadzi także każdą pojedynczą osobę zarówno w odnowie charyzmatycznej, jak i poza nią w tak samo unikalny sposób. Podobieństwa tych dwu mogą jednak być wielce pomocne dla współczesnych charyzmatyków. Życie i nauczanie Teresy potwierdzają charyzmatyczne podejście do życia chrześcijańskiego. Ewangelia Jezusa Chrystusa, czy „czysta ewangelia”, jak scharakteryzował nauczanie św. Jana od Krzyża papież Pius XI, to jedyna prawdziwa rękojmia tradycyjnej chrześcijańskiej drogi do Boga. Dobra nowina jest obietnicą zabawienia wykraczającego poza nasze najśmielsze sny czy pragnienia; jest zbawieniem, które wydarzyło się historycznie w ciele Chrystusa. Teresa i Jan od Krzyża stanowią po prostu przykład publicznego nauczania Ewangelii. Niektóre kwestie z życia i refleksji Teresy są bardzo praktyczne. Jej dzieła zasługują na dogłębne badanie, dokładnie dlatego że ukazują proces zbawienia. Teresa przypomina nam, na przykład, że nie ma taniej łaski, że nieważne jak wiele uświęcania to dzieło Boże w naszych duszach w kontekście wspólnoty, dzieje się ono wolno i często także boleśnie, tak jak przyswajanie paschalnego misterium Jezusa Chrystusa. Teresa napomina charyzmatyków, by byli jak najbardziej szczerymi i pokornymi realistami. Zachęca nas do zaczęcia w słabości ludzkiego życia, do pracowania z tym życiem w cierpliwości podobnej tej samego miłosiernego Ojca i do pozwolenia naszym braciom i siostrom w Kościele na przekazywanie nam zbawczej łaski Jezusa. Teresa obleka w ciało i krew te nagie kości podstawowych prawd. Jej dzieła są więc idealną lekturą dla charyzmatyków. Tak samo jak doświadczony i światły charyzmatyczny przewodnik duchowy byłby zaoszczędził jej wiele smutku w jej czasach.

 tłumaczenie : brat zakonny Ozeasz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
38 0.13266587257385